Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
2. Left in the dark, falling apart. clear favourite about want see more? click!
the-demi`s blog

2. Left in the dark, falling apart.

  
  Wstrętny dźwięk budzika. Demi niechętnie przekręciła się na drugi bok i spojrzała na zegarek. Wskazywał 6:05. Bohaterka spojrzała na okno, a następnie lekko podniosła się na łokciach. Rozejrzała się po pokoju i zsuneła z siebie kołdre. Wstała z łóżka i nałożyła kapcie na stopy. Powolnym ruchem nóg, pomaszerowała do łazienki.
  Stanęła przed szafą i starała sie racjonalnie myśleć. Dziś w końcu pierwszy dzień w nowej szkole. Ani troche nie chciała sie wyróżniać z tłumu. Ona po prostu chciała być tym kimś, który nie boi sie nowości. Właśnie. A jaka jest Demi? A czy ktoś to wie? Dokładnie. Nikt tego nie wie.
  Demetria powoli schodziła ze schodów, z plecakiem na ramieniu. Położyła go na krześle w korytarzu, a następnie ruszyła w strone kuchni.
- No kochanie, wcześnie to ty chyba nie poszłaś spać - powiedziała jej mama, która w tym samym momencie ja przytuliła i podała jej drugie śniadanie do szkoły.
- Dzięki mamo - Demi wzięła kanapke i położyła ją na stole. Usiadła na krześle i nalała sobie herbaty. Nastepnie wzięła kanake i ugryzła kawałek. - wcale nie poszłam, aż tak późno spać.
- U ciebie to "wcale" brzmi jakbyś usneła nad rankiem.
- To może teraz ja sie zapytam o której ty wróciłaś?
- Jestes strasznie ciekawska.
- Jakbym już to u kogoś wyczuła - Demi uśmiechnęła się szeroko do swojej mamy i zaczęła kończyć swoje śniadanie.
  Bohaterka wyszła z autobusu szkolnego i stanęła przed progiem szkoły. Coś niesamowitego. Przecież ona była taka wielka. Taka rozbudowana. Szkoła marzeń. Jasne. Szkoła marzeń może nie potrwać wcale długo. W końcu za tydzień sa ferie. Równie dobrze Demi mogła pójśc do szkoły dopiero po feriach, lecz jej mama chciała aby jej córka zaklimatyzowała się w nowej szkole, nowej klasie. Demi otworzyła drzwi i weszła do środka. Zobaczyła na kartke gdzie było napiane numer sal w której ma teraz lekcje. 
- Okej. Teraz trzeba tylko znaleźć sale 47. - powiedziała do siebie i zaczęła iść w strone korytarza. Całkowicie zapatrona na drzwi od różnych sal by "wyczaić" swoją klase, wpadła na kogoś. - och, przepraszam. Ja całkiem nie chciałam!
- Jasne. - prychneła niewysoka blondynka.
- Przecież przeprosiłam!
- Widze, że nie znasz jeszcze tutejszego regulaminu.
- Że co prosze?
- Punkt pierwszy: Nigfy nie wpadaj na Delie McKein. Po drugie: Ja mam zawsze racje. Po trzecie: Coś nie pasuje to jak najdalej ode mnie. Po czwarte: Nie przepraszaj, i tak nie wybacze. Po pite: Patrz na reszte podpunktów. - zakończyła wyliczanie Delia i ruszyła przed siebie.
- Rozpieszczony bachor. - powiedziała cicho Demi i ruszyła dalej szukać swojej klasy.
  Dzwonek. Czyli teraz zacznie się cała historia. Zaczną się lekcje, pierwsze lekcje. Nowi znajomi. Eh... s t o p. po co jej nowi znajomi? Tak jak jest teraz, jej wystarcza. Nie potzebuje przyjaciółki od serca. Przeciez ma internet. Ma swoje idealne życie. Wymyslone idealne życie. Bo ono tak właściwie to wcale nie stnieje. Ale czasami warto pomarzyć. Prawda?
- Witam. Dziś zanim zaczne lekcje chciałabym przedstawić wam nową uczennice. - zaczęła mówić pani Doherby gdy wszysy usiedli na swoich miejscach. Demi usiadła w przed ostatniej ławce. Tylko ta ławka yła wolna. - Jest to nijaka, Demi Lovato. Demi wstań i pokaż się całej klasie. - tak jak kazała pani nauczycielka, Demetria wstała i rozjerzała sie po klasie. Następnie udisdła i starała się słuchać na lekcji.
- Cześc. Jestem Selena. - podała jej rękę brunetka, na przerwie. 
- Ahm. Demi lub Demetria. - odwzajemniła gest i lekko się uśmiechnęła.
- Wiesz dawno nie było żadnej nowej uczennicy w naszej szkole.
- Mam się czuć wywyższona?
- Ależ skąd! Tutaj wywyższona czuje się tylko Delia McKein. Wstrętna dziewczyna.
- Już zdążyłam ją poznać. Aż taka zła to chyba nie jest. 
- Tak myślą tylko jej przyjaciółki. - Selena mówiąc to, usiadła na pobliskiej ławeczce przy ścianie z informacją.
- O ile w ogóle ma przyjaciół.
- A ty już kogoś poznałaś? Oprócz mnie i Delii.
- Nie. Ale jakoś nie mam zapału to tego aby stać się kimś lubianym w tej szkole. - Demi usiadła obok Seleny.
- Czemu?
- Czasami lepiej jest byś samotnym niż dzielić się swoja prywatnością wszystkimi.
  Demi zamkneła za sobą drzwi i zdjęła z siebie kurtke. Uśmiechnęła się do swojego odbicia lutrzanego i położyła plecak na krześle. Tak jak rano. Weszłą do kuchni gdzie czekała na nią mama. Przytuliła się do niej i dała całus w policzek.
- I jak tam pierwszy dzień w szkole?
- Do najgorszych nie należał.
- Poznałaś juz kogoś.
- Tak. Duzo osób.
- Jak na przykład?
- Jak na przykład taką Selene Gomez. Całkiem miła osoba. Prawie jak ... - i tutaj Demi sie zatrzymała. Usiadła przy stole i wpatrywała sie w blat. - Prawie jak Miley.
- Może pojedziesz do niej?
- Mamo! Chyba oszalałaś!
- Czasami mam taki napływ głupich pytań. - uśmiechneła się kobieta i przytuliła Demetrie.
- Juz zdążyłam to zauważyć. Mówiłaś, że masz dla mne jakąś niespodziankę.
- Widzisz. Pawie już o niej zapomniałam. - mam Demi wstała od stołu i sięgneła do torebki. Wyciągnęła kartke i podała ją swojej córce. Demi przez dłuższą chwile wpatrywała się to na kartke, to na mame. Nie wiedziała co ma zrobic. Jeśli otworzy, a tam będzie coś co ją zasmuci? A co. Raz się żyje. Demi delikatnie wzieła kartke do rąk i spojrzała na nadruk.
- Camp Rock?
- To obóz muzyczny. Słyszałam jak śpiewasz. Muszisz tam jechać.
- Obóz? Taki z namiotami?
- Nie, kochanie. Będziesz mieszkać w domku. Razem z innymi dziewczynami.
- Ale ja.
- Jedziesz na ferie. I nie ma żadnego ale. - Tutaj mam Demi się uśmiechneła i promiennie popatrzyła na córke. Demi tylko popatrzyła na mam i zaczęła jeść obiad.
  Bohaterka usiadła na łózku i właśnie skończyła pisać swoją piosenke. Uśmiechnęła się promiennie pod nosem i odłożyła śpiewniczek pod łóżko. Wzięła do reki książke od historii zaczęła robić zadanie domowe. II wojna światowa. Demetria strasznie nienawidziła historii. Uważała ja za niepotrzebną w życiu. Bo po co komu wiedzieć w którym roku zmarł jakiś wielki histryk? Demi tylko westchnęła i zapatrzyła się w swoja książkę do przedmiotu.
  Dziewczyna opadła na łóżko i zamknęła oczy. Zaśpiewała. Uśmiechnęła się promiennie do siebie, że w końcu zakończyła ta piosenke. Chwyciła gitare do ręki i zaczeła śpiewać.
She was scared of rebirth 
Left in the dark, falling apart 
I can survive with you by my side 
We'll be alright 
I guess that's what happens when two worlds collide 

You have your dreams I had mine 
You had your tears I was fine 
Showed me what I couldn't find 
When two different worlds collide
  Promienny uśmiech nie zszedł z jej twarzy prze jeszcze kilka dobrych minut. Rozmarzyła się. Demi miała bujna wybraźnię. Właśnie wymyśliła sobie, że stoi na scenie, a wiele tysięcy ludzi przyszło tylko po to by móc ja posłuchać. Demetria otworzyła oczy i odłożyła gitarę. Poszła do łazienki i wzięła szybki prysznic. Następnie wróciła do pokoju i włączyła laptopa. Odwiedziła różne strony plotkarskie, a także swoja poczte. Nie było żadnej nowej i ciekawej wiadomości. Demi westchnęła i wyłączyła laptopa. Połozyła się na łózku, pod kołdrą. Zgasiła światło i zasnęła.

Głosuj (0)

Princess 25/01/2009 13:59:27 [Powrót] Komentuj



Bardzo ciekawa historia ,naprawde. Szkoda ,że opublikowałaś tylko 2 notki ...
Andzes 17/06/2009 18:48:19
| brak www IP: 79.173.13.201






księga goœci
x. zobacz wpisy
x. dodaj wpis




stare dzieje
2009
Styczeń
2008
Grudzień


ja i mój blog
x.
x. Dodaj do Ulubionych


znajomi i kumple


moje linkosze
Menu
x They
x Me


ulubiona muzyka
tu wklej muzykę


ten szablon
♠ Szablon zrobiony przez Queen of retro. więcej na Retro Poison®
Proszę niczego nie kopiować.nie posłuchasz - poniesiesz bolesnš karę.